Dziennik Gazeta Prawana logo

Wizja jasnowidza Jackowskiego na 2026 rok. Obce wojska na terenie Polski

21 stycznia 2026, 04:37
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Krzysztof Jackowski
Wizja jasnowidza Jackowskiego na 2026 rok. Obce wojska na terenie Polski/AKPA
Krzysztof Jackowski jest jasnowidzem, który budzi sporo kontrowersji. Jego przepowiednie bywają przerażające. Wiele razy mówił, że 2025 rok będzie czasem ogromnego niepokoju i trudności nie tylko dla świata, ale także dla Polski. W najnowszych przepowiedniach na 2026 rok jasnowidz z Człuchowa mówi o konfliktach zbrojnych, wojnie i nasilonym napływie migrantów. Wspomina też o rosyjskich wojskach. Czy wejdą na teren Polski?

Jasnowidz Krzysztof Jackowski swoimi przepowiedniami i wizjami wzbudza ogromne emocje. Zwłaszcza teraz w obliczu konfliktów zbrojnych na Bliskim Wschodzie oraz wojnie w Ukrainie, wiele osób uważnie przysłuchuje się temu, co mówi.

Wizja jasnowidza Jackowskiego na 2026 rok. Widzi wojnę

Na swoim kanale na Youtube jasnowidz z Człuchowa co jakiś czas wieszczy, co czeka świat i Polskę w najbliższym czasie. Mówi o problemach i zagrożeniu. Na przełomie 2024 i 2025 roku Jackowski mówił, że najbliższy czas będzie przeklęty. Teraz snuje wizje o tym, co w Polsce oraz Europie wydarzy się w 2026 roku. Przyznaje, że to będzie kolejny trudny rok. W swoim przepowiedniach widzi wojnę.

Jego zdaniem Stany Zjednoczone oraz Izrael liczą na to, że Rosja pozwoli Ameryce i Izraelowi uderzyć na Iran. Przynajmniej tak można się domyślać - mówi Jackowski. W swojej wizji widzi również polskich żołnierzy, którym noworoczne życzenia składane są poza granicami kraju.

Skojarzyło mi się takie coś dziwnego: jest Sylwester, są życzenia od przywódców Polski, ale też w mediach sypią się specjalne życzenia dla polskich żołnierzy, którzy są poza granicami Polski i walczą. Teren Ukrainy będzie podzielony na trzy. Będzie Ukraina rosyjska, pod okupacją rosyjską. Będzie też część Ukrainy, która nie będzie w pełni pod okupacją rosyjską, ale pod wpływem rosyjskim i będzie trzecia część Ukrainy, ukraińska. Donieck. Będzie tam mnóstwo ofiar w rejonie Doniecka. Los Polski jest bardzo niepewny. Podobnie jak dwóch, trzech innych europejskich państw na południe od Polski - mówi jasnowidz.

Jasnowidz Jackowski o przyszłości Polski. Ogromne pożary i fala migracji

Jego zdaniem w 2026 roku w Polsce dojdzie do ogromnych pożarów lasu. Nawiedzi nasz kraj także susza. Wojna na Bliskim Wschodzie będzie toczyć się zarówno w 2026 jak i 2027 roku. Jak wynika z jego poprzednich przepowiedni ten konflikt ma szansę zakończyć się dopiero w 2028 roku. W tym czasie, jak widzi, Izrael zostanie zaatakowany bombami chemicznymi.

Jasnowidz odnosi się do możliwych konsekwencji tych wydarzeń. Jego zdaniem konflikt może wywołać falę migracji i wpłynąć na geopolityczny układ sił w Europie, a także na sytuację bezpieczeństwa w Polsce.

Zdaniem jasnowidza z Człuchowa to, co będzie się działo na świecie, wpłynie również na to, co będzie dziać się w Polsce. W naszym kraju mają pojawić się migranci, również z objętego konfliktem Izraela.

To, co ja mówię państwu, to nie znaczy, że to się wydarzy 2026, a może to się wydarzy w 2025, czyli teraz. A to będą echa tych zdarzeń. Będzie spora migracja do Europy, także do Polski, ludności izraelskiej. Mowa jest o dwóch lub trzech krajach, które mają się jak gdyby połączyć, mają być to kraje wielonarodowościowe. I Polska by była też do tych krajów zaliczana. To będzie propozycja z zewnątrz od bardzo silnego państwa, która by gwarantowała nam bezpieczeństwo, czyli z tego wynika, że w 2026 roku poczucie bezpieczeństwa państw, na przykład w Europie, niektórych państw, w tym Polski, będzie jeszcze bardziej niepewne - przepowiada jasnowidz Jackowski.

Wizja na 2026 rok jasnowidza Jackowskiego. Niepolskie wojska zajmą kawałek Polski

Jak wynika z jego wizji nie tylko polscy żołnierze pojawią się poza granicami naszego kraju. W Polsce, blisko polsko-rosyjskiej granicy, pojawią się obce wojska. Widzę coś takiego, że wyszły wojska, są to niepolskie wojska. I one zajęły kawałek Polski, ale nie padł żaden strzał. Ani z jednej, ani z drugiej strony i te wojska będą tak stacjonowały, ale nie będzie wymiany militarnej z jednej czy z drugiej strony. Trochę mi się w to wierzyć nie chce. No przecież to by było wejście w teren Polski obcego wojska, gdyby to było rosyjskie wojsko to wrogiego. I jak? Polska by nie reagowała? - twierdzi Jackowski.

Jego zdaniem może dojść do podziału na dwie Ukrainy. Putin nie chcąc odpuścić Ukrainy będzie chciał ją zdaniem Jackowskiego "upośledzić".

Stworzy dwie Ukrainy i przynajmniej nad jedną częścią niezdobytej Ukrainy będzie miał zdecydowaną kontrolę i poróżni ludzi. To jest dla Ukrainy być albo nie być - przewiduje jasnowidz. Czy jego wizje się sprawdzą? Czas pokaże.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj