Dziennik Gazeta Prawana logo

To w Wielką Sobotę warto zabrać z kościoła, by zapewnić sobie szczęście

30 marca 2024, 08:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
kościół wnętrze rozmazane blurred niewyraźne
W Wielką Sobotę warto zabrać jedną rzecz z kościoła. Ma ona zapewnić szczęście i ochronić./shutterstock
Wielka Sobota w dawnych czasach uchodziła już za świąteczny dzień. Gospodarze wszelkie prace wykonywali do południa. Potem święcono pokarmy a wieczorem uczestniczono w mszy świętej przeznaczonej dla tego dnia Triduum Paschalnego. To właśnie podczas tego nabożeństwa warto było zabrać jedną rzecz z kościoła, by zapewnić sobie szczęście i pomyślność. Co to takiego?

Wielka Sobota to trzeci dzień Triduum Paschalnego. Najbardziej znanym i kultywowanym przez wiele osób zwyczajem jest święcenie pokarmów. W koszyczkach powinny znaleźć się m.in. chleb, mięsa, sól, pieprz oraz oczywiście jajka. 

W Wigilię Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego, bo tak nazywana jest również Wielka Sobota, podobnie jak w Wielki Czwartek i w Wielki Piątek odbywa się msza święta. 

Co w Wielką Sobotę zabrać z kościoła, by zapewnić sobie szczęście?

"W Wielką Sobotę ognia i wody naświęcić, bydło tym kropić i wszystkie kąty w domu" – pisał Mikołaj Rej w połowie XVI wieku. Rzeczywiście tego dnia poza święceniem pokarmów, odbywa się także poświęcenie wody i ognia. Ma to miejsce na samym początku wieczornego nabożeństwa. Przed kościołem ustawiany jest stos z gałęzi, który zostaje podpalony a kapłan odmawia nad nim odpowiednie modlitwy. Po zakończeniu tego obrzędu wierni mogą zabrać do domów nadpaloną gałązkę. 

Dziś czynią to już nielicznie, ale dawniej chętnych po gałązkę z poświęconego ognia było wielu. Wierzono, że ta zabrana z poświęconego przez księdza ognia i zawieszona albo nad wejściem do domu lub też wetknięta za krzyż, czy święty obraz, przyniesie domostwu szczęście i ochroni od pożarów. 

To warto zabrać do domu przy okazji święcenia pokarmów

Na stosie przed kościołami w Wielką Sobotę palono również tzw. głowienki, czyli drewienka leszczyny. Przypisywano jej szczególne właściwości, bo to ona miała udzielić schronienia Świętej Rodzinie uciekającej do Egiptu. Głowienki również przybijano nad wejściami do domów. Poza nadpalonymi gałązkami zabierano również popiół ze stosu. Gospodarze rozsypywali go podczas pierwszej orki lub na krańcach pola. W ten sposób chronili swoją ziemię przed żywiołami. 

Tego dnia zabierano do domu również święconą wodę. Dawniej dopiero wieczorem, po mszy. Dziś dostępna jest ona obok stołów, na których święci się pokarmy. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj